Hej!
Mamy dziś 31.01, okres sesji! Wobec czego myślę, że warto zrobić jakieś małe podsumowanie dotychczasowych efektów.
Przede mną jeszcze dwa egzaminy, reszta - zaliczona (tj. nie jestem pewna co do jednej zerówki, ale jestem dobrej myśli). Próbowałam każdej z opisywanych przeze mnie metod, ale najbardziej sprawdziły mi się: akronimy [klik] - zwłaszcza, przy próbie opanowania 14 zasad H. Fayola na zarządzanie... ;), notowanie metodą Cornella [klik] - starałam się też być na każdym wykładzie, właśnie po to, by zapisywać w notatkach komentarze, myśli, żeby łatwiej skojarzyć temat. Oczywiście nie obyło się też bez kolorowych zakreślaczy [klik] - choć nie zawsze udało mi się zaznaczyć tylko najważniejsze słowa... Ale po prostu - czyste notatki, to nie notatki ;) O wiele prościej uczyć mi się z kolorowego tekstu, niż czarno-białego. Przyjęłam sobie system - pomarańczowy - pojęcie, żółty - wytłumaczenie pojęcia, zielony - ewentualne przykłady, dodatkowe wyjaśnienia. Zawsze to jakiś porządek ;)
Teraz biorę się za przepisywanie finansów oraz matematyki... Trzymajcie mocno kciuki! I pochwalcie się, jeśli ktokolwiek z Was skorzystał z moich pomysłów! Powodzenia wszystkim uczniom!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natalia K. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natalia K. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 31 stycznia 2016
piątek, 1 stycznia 2016
Czas i pytania.
Hej!
Dziś kilka kolejnych wskazówek na to, aby polepszyć efektywność zapamiętywania materiału!
Po pierwsze: CZAS. Kiedyś - do sprawdzianów uczyłam się dzień przed.
I w porządku, następnego coś pamiętałam, ale gdyby ktoś mnie zapytał o daną informację np. 2 tygodnie później - mogłabym już mieć problem z odpowiedzią. Dlatego - zaczęłam rozkładać materiał i robić przerwy. Dobra organizacja to klucz do sukcesu. Czy wiecie, że najlepiej zapamiętujemy informacje te, które dotarły do mózgu jako pierwsze i te, które były ostatnie?
I w porządku, następnego coś pamiętałam, ale gdyby ktoś mnie zapytał o daną informację np. 2 tygodnie później - mogłabym już mieć problem z odpowiedzią. Dlatego - zaczęłam rozkładać materiał i robić przerwy. Dobra organizacja to klucz do sukcesu. Czy wiecie, że najlepiej zapamiętujemy informacje te, które dotarły do mózgu jako pierwsze i te, które były ostatnie?
| źródło: http://us.cdn2.123rf.com/168nwm/dmstudio/dmstudio1106/dmstudio110600058/9924256-ilustracja-winobrania-klepsydra.jpg |
Dlatego - potrzebujemy przerw. Im ich więcej - tym więcej zapamiętamy, będziemy mogli się skoncentrować na tym, czego się uczymy. Moje trwają różnie - raz 10 minut wystarczy, czasem godzina, a niekiedy dopiero następnego dnia coś powtórzę - bo nie miałam na to czasu. Działa ;)
Po drugie: pytania. Jest to metoda aktywna, do której naprawdę trzeba się zaangażować! A dlaczego? Bo najlepiej zapamiętujemy informacje wtedy, gdy
je rozumiemy. Dlatego, po przeczytaniu jakiegoś tekstu warto zrobić sobie mały test i zadać do niego kilka pytań (a może skorzystać z gotowego quizu pod notatką?) = gwarantuję, że będzie lepiej.Choć w szkole średniej nie doceniałam kart pracy związanych z czytaniem
ze zrozumieniem... ;)
je rozumiemy. Dlatego, po przeczytaniu jakiegoś tekstu warto zrobić sobie mały test i zadać do niego kilka pytań (a może skorzystać z gotowego quizu pod notatką?) = gwarantuję, że będzie lepiej.Choć w szkole średniej nie doceniałam kart pracy związanych z czytaniem
ze zrozumieniem... ;)
| źródło: http://www.szkolazywienia.inspirander.pl/panel/foty/piramida/pytanie_do_eksperta1.jpg |
Do następnego!
PS: Szczęśliwego Nowego Roku!
piątek, 18 grudnia 2015
Akronimy i metoda pierwszych liter.
Cześć!
Dziś kilka następnych (sprawdzonych!) metod zapamiętywania :) Prawdopodobnie część z Was korzystała z nich już mniej lub bardziej świadomie.
Zacznijmy od akronimów, czyli tzw. skrótowców. Za pomocą tej metody, tworzymy zupełnie nowe słowa/wyrazy z liter (zgłosek) wyrazów, które chcemy zapamiętać. Możemy je podzielić na:
Dziś kilka następnych (sprawdzonych!) metod zapamiętywania :) Prawdopodobnie część z Was korzystała z nich już mniej lub bardziej świadomie.
Zacznijmy od akronimów, czyli tzw. skrótowców. Za pomocą tej metody, tworzymy zupełnie nowe słowa/wyrazy z liter (zgłosek) wyrazów, które chcemy zapamiętać. Możemy je podzielić na:
- znaczące - jak np. zasada SMART mówiąca o tym, czym powinien charakteryzować się dobrze sformułowany cel (S - specific - specyficzny, M - measurable - mierzalny, A - achievable - akceptowalny, R - realistic - realny, T - time-bound - określony
w czasie). - nieznaczące - np. IBDR - funkcje ceny - Informacyjna, Bodźcowa, Redystrybucyjna, Socjalna.
Adam Babie Cebulę Daje
Ewa Figę Gryzie
Hanka I Janka Kapuściane Liście Łamią
Mama Nóż Oknem Podaje
Rasio Stasio Tatko Uciekł Wszyscy Zapłakani
| źródło: http://merlin.pl/Kolorowy-alfabet-puzzle-drewniane_Goki,images_zdjecia,26,57672_1.jpg |
Lub np. kolejność planet Układu Słonecznego (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun):
Moja Wiecznie Zapracowana Mama Jutro Sama Upiecze Nam Placek.
![]() |
| źródło: https://ilf.fizyka.pw.edu.pl/podrecznik/images/image542.jpg |
Jeśli chodzi o mnie - ja raczej stosowałam akronimy, najczęściej nieznaczące ;) zwłaszcza, przy nauce np. zasad rachunkowości lub formułek, których
nie rozumiałam, korzystałam z pierwszych liter wyrazów :) I przyznam szczerze,
że jest to skuteczne! Wtedy jednak nie miałam pojęcia, że ma to fachowe nazewnictwo ;) Korzystałam, korzystam i myślę, że korzystać będę nadal.
Co do metody pierwszych liter - na pewno wypróbuję i dam Wam znać jak efekty, być może zaktualizuję posta :) A Wy? Korzystaliście z którejś z tych metod?
nie rozumiałam, korzystałam z pierwszych liter wyrazów :) I przyznam szczerze,
że jest to skuteczne! Wtedy jednak nie miałam pojęcia, że ma to fachowe nazewnictwo ;) Korzystałam, korzystam i myślę, że korzystać będę nadal.
Co do metody pierwszych liter - na pewno wypróbuję i dam Wam znać jak efekty, być może zaktualizuję posta :) A Wy? Korzystaliście z którejś z tych metod?
Do następnego!
piątek, 11 grudnia 2015
Wykorzystanie teorii w praktyce, czyli pierwsze mapy myśli.
Hej! :) Jakiś czas temu próbowałam Wam wyjaśnić, czym są mapy myśli.
A dokładniej TUTAJ. W końcu doszło do ich rzeczywistej realizacji i stworzyłam parę w programie iMindMap :) Na podstawie wykładów z podstaw zarządzania. Jeszcze się uczę streszczać wszystko do jednego słowa, póki co musiałam kilka razy pomóc sobie trochę bardziej rozwiniętymi frazami, ale myślę, że nie jest najgorzej ;) I przyznam szczerze - spodobało mi się to ;) Początkowo chciałam stworzyć kilka ręcznie, na kartce papieru - niestety brakuje mi kolorowych długopisów, dlatego skorzystałam z takiej formy. I bardzo serdecznie ją polecam! Stworzenie tych map zajęło dosłownie chwilę, a są przejrzyste, kolorowe i mnie - się podobają :) Program ma wiele opcji i póki co korzystam z wersji próbnej, żeby sprawdzić, czy to na pewno dla mnie... I odpowiedź brzmi: TAK :) Zachęcam
do sprawdzenia, to wciąga haha ;) A co do nauki: taka metoda zdecydowanie ułatwia jej przebieg. Kolorowo i przyjemnie, dla wzrokowca idealnie :)
Do następnego!
A dokładniej TUTAJ. W końcu doszło do ich rzeczywistej realizacji i stworzyłam parę w programie iMindMap :) Na podstawie wykładów z podstaw zarządzania. Jeszcze się uczę streszczać wszystko do jednego słowa, póki co musiałam kilka razy pomóc sobie trochę bardziej rozwiniętymi frazami, ale myślę, że nie jest najgorzej ;) I przyznam szczerze - spodobało mi się to ;) Początkowo chciałam stworzyć kilka ręcznie, na kartce papieru - niestety brakuje mi kolorowych długopisów, dlatego skorzystałam z takiej formy. I bardzo serdecznie ją polecam! Stworzenie tych map zajęło dosłownie chwilę, a są przejrzyste, kolorowe i mnie - się podobają :) Program ma wiele opcji i póki co korzystam z wersji próbnej, żeby sprawdzić, czy to na pewno dla mnie... I odpowiedź brzmi: TAK :) Zachęcam
do sprawdzenia, to wciąga haha ;) A co do nauki: taka metoda zdecydowanie ułatwia jej przebieg. Kolorowo i przyjemnie, dla wzrokowca idealnie :)
Do następnego!
wtorek, 1 grudnia 2015
Zakładkowa Metoda Zapamiętywania - zakładki obrazkowe, numeryczne haki.
Hej! Dzisiaj na temat skutecznego zapamiętywania, a dokładniej - zakładkowej metody zapamiętywania. Poznałam ją na ostatnim wykładzie z Metod efektywnego uczenia się i tworzenia prac projektowych. Polega ona na przyporządkowaniu obrazów do liczb.
WAŻNE:
Musimy wybrać NASZE skojarzenia z daną cyfrą (jeśli będziecie korzystać
z gotowców, których powiązań absolutnie nie widzicie - ta metoda się nie sprawdzi). Wybieramy obrazy takie, które kojarzą nam się np. z kształtem, symbolem cyfry.
z gotowców, których powiązań absolutnie nie widzicie - ta metoda się nie sprawdzi). Wybieramy obrazy takie, które kojarzą nam się np. z kształtem, symbolem cyfry.
Co najlepsze: można korzystać z tej metody na wyrywki, gdyż każde skojarzenie wiąże się z inną liczbą. W ten sposób możemy połączyć tyle informacji, ile tylko chcemy.
Czytając ten post, widzę, że może być Wam ciężko zrozumieć ten sposób, dlatego pokażę kilka przykładów zakładek:
1 - świeczka, skoczek (koń - figura szachowa), kij, pędzel.
2 - łabędź, kaczka.
3 - serce, kaczy dziób, liść koniczynki
4. błyskawica, krzesło, szczyt góry, żaglówka
5 - kran, kobieta w ciąży, hak
6 - muszla, wiśnia, słoń
7 - kosa, chorągiewka, słomka, połówka trójkąta
8 - bałwan, okulary, klepsydra
9 - łyżka, fajka
10 - zegar ze wskazówką, kij i piłeczka baseballowa.
Przykład zastosowania:
Szczyt Mount Everest ma 8848 m n.p.m. Wyobraźmy sobie szczyt góry (4), na który ścigają się bałwany (8). Dwa po lewej i jeden po prawej. Rozumiecie?
Musisz kupić 248 g jakiejś masy do np. ozdobienia ciasta? Kilka dni temu, podczas spaceru z siostrą zobaczyłam pięknego łabędzia (2). Niestety uciekł, bo rozpętała się burza i było mnóstwo błyskawic (4). Ku mojemu zaskoczeniu, po dosłownie chwili, pogoda się poprawiła, słońce aż raziło w oczy - na szczęście miałam
ze sobą moje okulary (8) przeciwsłoneczne i przeszłyśmy z siostrą masę kilometrów ;)
ze sobą moje okulary (8) przeciwsłoneczne i przeszłyśmy z siostrą masę kilometrów ;)
Jeśli wybraliście już swoje skojarzenia do konkretnych liczb, spróbujcie powtórzyć to sobie na wyrywki. Nie 1,2,3,4,5... tylko zacznijcie np. od 5,3,6,9,1 itd.
I jak Wam poszło?
I jak Wam poszło?
Ja póki co tej metody jeszcze nie stosowałam, ale myślę, że do np. uczenia
się dat z historii będzie idealna, lub robienia właśnie listy zakupów ;)
się dat z historii będzie idealna, lub robienia właśnie listy zakupów ;)
Do następnego!
środa, 25 listopada 2015
Tworzenie map myśli.
Cześć! Dziś przyszła pora na kolejną z metod notowania, czyli MAPY MYŚLI.
Jaką mają one przewagę nad zwyczajnym notowaniem? No cóż, tworząc typową notatkę:
- szybko się nudzimy i "wyłączamy",
- trudno zapamiętać nam długie, mało atrakcyjne treści,
- ciężko znaleźć jakiekolwiek powiązania, skojarzenia między ważniejszymi pojęciami.
I właśnie tutaj z pomocą przychodzą mapy, zwłaszcza dlatego, że mózg najlepiej zapamiętuje słowa-klucze, nie wchłania na stałe informacji linijka po linijce (dlatego "ZDAĆ, ZAKUĆ, ZAPOMNIEĆ ma miejsce... ;)).
Głównymi plusami tej metody są:
- szybkie powtórki materiału,
- pobudzanie prawej półkuli mózgu - tej twórczej,
- w każdej chwili można coś dopisać, mapa wciąż jest przejrzysta,
- wyraźnie widzimy związki pomiędzy informacjami.
Przygotowując mapę, pamiętaj o tym, aby:
- pisać drukowanymi literami!
- używać kolorów (o czym pisałam już TUTAJ),
- używać wybranych przez siebie symboli, jak np. ! - TO WAŻNE, $ - FINANSE itp.
- była ona na czystej kartce o formacie przynajmniej A4, w ułożeniu poziomym,
- na samym środku umieść temat mapy - kolorowy, najlepiej z obrazkiem,
by wywołać skojarzenia,
- od tematu rozpisuj odgałęzienia - im dalej, tym bardziej szczegółowe informacje.
| źródło: http://www.mapy-mysli.com/images/tworzenie-map-mysli.jpeg |
Jeśli na początku nie będzie Ci to wychodzić - nie przejmuj się. Chwilę to zajmie, zanim dojdziesz to wprawy. Sama wcześniej korzystałam z map myśli umieszczanych w streszczeniach lektur ;), dlatego mogę powiedzieć,
że to naprawdę skuteczne. O wiele prostsze i przyjemniejsze w przyswajaniu,
niż zwykłe, proste notatki, pełne niepotrzebnych ozdobników. I krótsze. Mając
do wyboru czytanie 20 stron na temat jednej lektury, a przejrzenie 1 mapy myśli, w której najważniejsze informacje są zawarte - no chyba nie ma nad czym
się zastanawiać :) ALE UWAGA: jeszcze lepiej jest przeczytać najpierw notatkę raz, czy dwa - a później powtarzać sobie z mapą. U mnie się to sprawdzało.
Przy następnej okazji wrzucę tutaj kilka moich przykładowych map, które zrobiłam na podstawie wykładów, ale to innym razem - skaner odmówił posłuszeństwa, a jakość aparatu niestety nie jest najlepsza.
A jeśli nie macie talentu do rysowania - możecie skorzystać z programów
do tworzenia map, jak np. Blumind 2, iMindMap, SimpleMind, które polecił
nasz wykładowca. Sama muszę wypróbować ;)
Do następnego!
wtorek, 17 listopada 2015
JAK notować? Metoda Cornella.
Hej!
Mam dla Was dzisiaj jedną ze skutecznych metod notowania, a mianowicie metodę Cornella. Polega ona na podzieleniu strony na 4 pola, trzema liniami, w ten sposób:
W miejscu pola nr 1: zapisujcie temat wykładu/lekcji, datę, źródła.
Pole nr 2: Sama notatka. To, co uważacie za najważniejsze/co nauczyciele uważają za najważniejsze ;).
Pole nr 3: To miejsce na główne myśli, skróty, symbole, pytania, słowa klucze, ikonki, jak np. wykrzyknik - oznaczający, że to może przydać się do egzaminu, bądź tytuł książki, który może się przydać.
Pole nr 4: Podsumowanie. Najlepiej jeszcze w trakcie trwania wykładu zapisać wnioski, skrót najważniejszych treści poznanych podczas lekcji.
Oczywiście długości, podziałki - dostosujcie pod siebie! To kwestia indywidualnego wyboru. Osobiście - nieświadomie stosowałam już ten sposób pomijając podsumowanie, głównie podczas lekcji chemii czy fizyki... ;) Teraz - metodę stosuję, ale głównie po przepisaniu notatek na komputer. Wtedy drukuję raczej informacje z pola 1 i 2, a na 3 i 4 zostawiam sobie miejsce, wolę nanieść
je ręcznie.
Przykłady:
| źródło: http://1stopbrainshop.com/wp-content/uploads/2011/07/cornell-notes.jpg |
![]() |
| źródło: https://saylordotorg.github.io/text_college-success/section_07/647723580a2ebef1704f7f0c6349b8f2.jpg |
Wypróbujecie? :) Jeśli chodzi o mnie - sprawdza się w 100%. Przeglądając, czytając notatki - zerkam na słowa klucze, podsumowanie - i już znam główny motyw wykładu, najważniejsze zagadnienia. Zdecydowanie polepsza moją efektywność, w porównaniu do czytania "suchych" notatek :) POLECAM!
Do następnego!
wtorek, 10 listopada 2015
Teoria kolorów - ich wpływ na zapamiętywanie.
Cześć! Dziś porozmawiamy o wpływie kolorów na zapamiętywane przez nas treści :)
Zacznijmy już od samego starcia czerni-bieli kontra reszta. Jakiś czas temu, studentki psychologii z Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadziły badania na grupie 138 maturzystów, których tematem był wpływ kolorowych zakreślaczy na zapamiętywanie. Część uczestników miała przeczytać tekst naukowy na "surowo", druga z zastosowaniem pomarańczowego zakreślacza, kolejna - żółtego. Następnym zadaniem było udzielenie odpowiedzi na kilka pytań dotyczących artykułu. Efekt?
Uczniowie czytający tekst w kolorach czerni i bieli zapamiętała około 66% informacji. Grupa pomarańczowa - około 82%, a żółta ~ 81%! (czyli kolejno 16%
i 15% więcej). Niewiele gorzej poradziły sobie inne kolory - niebieski ok. 12% polepszenia odbioru, róż ok. 4%, zieleń ok. 2%!
i 15% więcej). Niewiele gorzej poradziły sobie inne kolory - niebieski ok. 12% polepszenia odbioru, róż ok. 4%, zieleń ok. 2%!
| źródło: http://www.perspektywy.pl/portal/images/aktualnosci/gimnazjum/kolory.jpg |
Wniosek? Takie ozdobniki mają znaczenie! Oczywiście nie mówię, że to jedyne wskazane kolory, których należy używać. Jeśli lubicie czerwień - zakreślajcie czerwienią, jeśli fiolet - fioletem. Sami sprawdźcie, co najlepiej Wam
się sprawdza! :) Możemy dzielić kolory, tzn. temat wykładu napisać zielenią, ważniejsze definicje kolorem pomarańczowym,
się sprawdza! :) Możemy dzielić kolory, tzn. temat wykładu napisać zielenią, ważniejsze definicje kolorem pomarańczowym,
a przykładowe komentarze na przykład żółcią? Co kto lubi.
Ponadto, jeśli już mówimy o kolorach - czemu by nie rysować przy okazji notatki jakichś skojarzeniowych ilustracji? Uruchomimy tym samym często zaniedbywaną półkulę prawą, odpowiedzialną za procesy wyobraźni, a przy okazji udoskonalimy fach ;) Czy ktoś z Was słyszał o tym sposobie? Stosował? Albo zamierza wprowadzić w życie? Jeśli chodzi o mnie - to się sprawdziło. Odkąd notatki zaznaczam kolorami, zdecydowanie prościej rozróżnić mi informacje ważne, od tych mniej istotnych. Trzeba ćwiczyć swoją pamięć, a stymulacja mózgu kolorami na pewno wiele w tym pomoże :)
Do następnego!
Na podstawie materiału dr Hanny Bednarek
z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego
prowadzącej badania we współpracy z marką STABILO
oraz Europejskiego Instytutu Edukacji Engram.
czwartek, 5 listopada 2015
Wzrokowiec, słuchowiec, czy kinestetyk?
Cześć! Jak już wspominałam w pierwszym poście - jestem 100% wzrokowcem. Uważam, że każdy, kto chce osiągnąć maksymalną skuteczność - powinien znać swój typ. Każdy z nich - wzrokowiec, słuchowiec, kinestetyk - trochę się od siebie różnią, więc zaproponuję Wam zrobienie testu określającego wasze predyspozycje :) pochodzącego ze strony biblioteczka-samorozwoju.pl:
1. Przypomnij sobie moment, gdy ktoś zrobił na Tobie niezwykłe wrażenie. Co było w tej osobie najbardziej atrakcyjne, co Cię do niej najbardziej przyciągnęło?
- jej wygląd
- coś, co Ci powiedziała lub to co o niej usłyszałeś
- sposób w jaki Cię dotykała lub coś co czułeś
2. Przypomnij sobie swoje najpiękniejsze wakacje, najpiękniejszy urlop.
Co najbardziej utkwiło Ci w pamięci?
- Wygląd tego miejsca
- Muzyka lub inne dźwięki, które do tej pory pamiętasz
- Uczucia, które łączą się z tym pobytem
3. Gdy jedziesz samochodem w jaki sposób orientujesz się gdzie jesteś?
- Obserwujesz znaki drogowe, zerkasz na ekran GPS lub używasz mapy
- Mówisz do siebie jak masz jechać
- Wyczuwasz intuicyjnie, gdzie jesteś
4. Jeśli masz w pracy do wykonania jakieś zadanie jest ono bardziej zrozumiałe jeśli:
- Jest opisane lub pokazane na wykresie
- Jest dokładnie wyjaśnione
- Czujesz, o co chodzi
5. Jeśli masz nawał problemów, które Cię przygnębiają, pomaga Ci gdy:
- Zapiszesz je na kartce i wyraźnie je zobaczysz
- Porozmawiasz o nich z kimś bliskim, aż zabrzmią mniej groźnie
- Znajdziesz sobie wygodną pozycję i postarasz się wyczuć swoje alternatywy
6. Jest Ci łatwiej być z przyjaciółmi gdy:
- Komunikują swój punkt widzenia jasno i zwięźle
- Mają przyjemny ton głosu i wiesz, że Cię słuchają
- Czujesz, że rozumieją co im chcesz przekazać
7. W czasie podejmowania decyzji pomaga Ci gdy:
- W wyobraźni stworzysz obraz wszystkich możliwych rozwiązań
- Stworzysz sobie wewnętrzny dialog na temat możliwości
- Postarasz się sprawdzić swoje uczucia na temat poszczególnych rozwiązań
8. Którą z wymienionych grup faworyzujesz?
- Fotografię, malarstwo, czytanie, oglądanie filmów
- Muzykę, koncerty, grę na instrumentach, szelest liści, szum morza
- Ćwiczenia fizyczne, masaż, dotyk, uczucie ciepła słonecznego
9. Gdy kupujesz sobie ubranie:
- Przyglądasz się mu dokładnie i wyobrażasz sobie siebie ubranego w tę część garderoby
- Przeprowadzasz dialog z kimś lub sobą samym, czy to kupić czy nie
- Dotykasz, aby wyczuć, czy jest to rzecz, której noszenie będzie sprawiało Ci przyjemność
10. Uprawiając ulubiony sport lub ćwiczenia fizyczne masz największą satysfakcję, gdy:
- Patrzysz w lustro na swoją poprawiającą się sylwetkę
- Słuchasz komplementów na swój temat
- Czujesz, że uzyskujesz coraz lepszą formę
11. Gdy coś liczysz sprawdzasz wynik poprzez:
- Patrzenie na numery, aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku
- Liczenie jeszcze raz wszystkiego w myśli
- Śledzenie cyfr palcami
12. Gdy nie jesteś pewien pisowni jakiegoś słowa, sprawdzasz to przez:
- Patrzenie na to słowo
- Powtarzanie głośno lub półgłosem
- Intuicyjne wyczucie, co do prawidłowości tego słowa
13. Najlepiej uczyłeś się przedmiotu gdy:
- Podobał(a) Ci się nauczyciel(ka)
- Przedmiot był ciekawy i interesująco wyjaśniany
- Byłeś bardzo zaangażowany i podekscytowany, gdy się go uczyłeś
14. Gdy kogoś nie lubisz, natychmiast doświadczasz tego uczucia gdy:
- Widzisz, że się do Ciebie zbliża
- Gdy próbuje do Ciebie mówić
- Gdy czujesz, że jest w pobliżu
15. Gdy jesteś na plaży napawa Cię radością:
- Widok plaży, jasność słońca, kolor morza, niebieskie niebo
- Szum przelewających się fal, dalekie odgłosy ptaków, gwar ludzi
- Ciepło słońca, gorący piasek temperatura wody, przyjemność smarowania się olejkiem, zapach wody morskiej
16. W czasie rozmowy na spotkaniu towarzyskim lub zabawie doświadczenia stają się zupełnie inne gdy:
- Światła zostaną przyćmione lub rozjaśnione
- Zmienia się rytm muzyki
- Zmienia się temperatura w pomieszczeniu
WYNIKI:
Najwięcej odpowiedzi 1
Typ wzrokowca. Jesteś osobą, która preferuje pokazy, prezentacje. Lubisz posługiwać się schematami, tabelami, rysunkami. Informacje zapamiętujesz
w postaci obrazów - twarze, kolory, lokalizacje przedmiotów. Sposoby nauki: korzystaj z map pamięci, kolorowych pisaków, długopisów. Ważne informacje, daty - zapisuj w miejscach, na które często spoglądasz, na wysokości oczu. Samodzielnie twórz schematy, rysunki. Nieporządek może przeszkadzać
Ci w nauce.
Najwięcej odpowiedzi 2
Typ słuchowca. Lubisz rozmawiać, dyskutować, opowiadać i słuchać. Dobrze zapamiętujesz imiona, nazwy. Szybko uczysz się wierszyków, ale problemy mogą sprawiać Ci geometria czy odczytywanie map. Sposoby nauki: monologi, dialogi, dyskutuj w grupie. Sam(a) układaj wierszyki i piosenki, rymuj, tak, aby prościej było zapamiętać informacje. Możesz także powtarzać je (lub po prostu czytać)
na głos, najlepiej z różną tonacją - wolno, szybko, piskiem. Hałas nie jest Twoim sprzymierzeńcem podczas nauki.
Najwięcej odpowiedzi 3
Typ kinestetyka. Lubisz ruch, emocje. Często gestykulujesz, masz zdolności manualne. Lubisz dotykać przedmioty, musisz się wiercić, trzymać coś w rękach. Najlepiej uczysz się przez stymulacje, eksperymenty, odgrywanie ról. Sposoby nauki: chodzenie po domu podczas powtarzania materiału, zajęcia przeprowadzane w terenie, demonstruj pojęcia za pomocą gestów. Używaj swojej mimiki i pantomimy, staraj się samemu przeprowadzać bezpieczne doświadczenia, konstruować jakieś modele. Na pewno nie przepadasz za długim pozostawaniem
w bezruchu.
I co wam wyszło? Oczywiście, pewnie każde z nas posiada też cechy innych typów, ale jednak jakaś część przeważa. Nie mówię, że należy korzystać tylko
z konkretnych sposobów nauki, odpowiadających temu, czy jesteście wzrokowcem, czy słuchowcem. Uczcie się tak, jak lubicie. Ale to taka mała podpowiedź, gdyby ktoś nie wiedział, jak się za to zabrać :)
Do następnego!
piątek, 30 października 2015
Mit o 10% wykorzystywania mózgu - "Lucy", "Jestem bogiem".
Cześć! Zapewne każdy z Was słyszał informację, że wykorzystujemy jedynie 10% swojego mózgu. Jeszcze większej popularności tematowi przyniosły filmy "Jestem bogiem" czy "Lucy". Czy to prawda?
Bohaterowie filmów po spożyciu pewnych specyfików (właściwie - narkotyków) mogą pokonywać dotychczasowe ograniczenia, umysł osiąga apogeum swoich możliwości, które do tej pory były nieosiągalne, zwłaszcza, dla zwykłego człowieka. Ale jak to właściwie przebiega w prawdziwym życiu?
| źródłó: http://cdn.collider.com/wp-content/uploads/limitless-movie-image-bradley-cooper-01.jpg |
Przede wszystkim, czy używamy tylko 10% mózgu? Może dla niektórych będzie
to zaskoczeniem, ale... nie. Cały czas, gdy śpicie, gdy jecie, a nawet
- gdy czytacie tego posta (!) - mózg pracuje na pełnych obrotach. Serio.
- gdy czytacie tego posta (!) - mózg pracuje na pełnych obrotach. Serio.
Kiedy konkretnie narodził się ten mit - nie wiem. Ale jego ojcami byli na pewno William James "The Energies of men" (który napisał, że wykorzystujemy część naszych zasobów - 1907 r.), Dale Carnegie "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" (który oznajmił - właściwie to podkoloryzował stwierdzenie W. J. - "Profesor William James z Harvardu zwykł mawiać, że przeciętny człowiek rozwija jedynie dziesięć procent swoich ukrytych zdolności umysłowych." - 1936 r. - ciekawe, prawda?) oraz Wilder Penfield, który stymulował elektrycznie poszczególne części mózgu. Niestety, nie wszystkie rezultaty były jasne - wobec czego niektórzy sądzili, iż nie mają one funkcji, a mowa tu o korze cichej. Która, jak się okazało, jednak jakieś funkcje ma. Tadam.
I tak naprawdę, to wcale nie jest tak, że jakaś część neuronów sobie po prostu leży, istnieje... i poza tym nic nie robi. O nie, moi drodzy. Podczas różnych czynności, angażujemy różne partie. Żaden neuron nie jest niepotrzebny
i bezczynny. Dzięki badaniom, naukowcy są w stanie udowodnić, że przecież
w mózgu CIĄGLE coś się dzieje i żaden jego fragment nie jest wyciszony. Widać
to na przykładzie osób z urazami mózgu (np. po udarze), którzy tracą zdolność mówienia, pamiętania, ruszania się, czy doświadczania emocji. Tragiczne
w skutkach.
i bezczynny. Dzięki badaniom, naukowcy są w stanie udowodnić, że przecież
w mózgu CIĄGLE coś się dzieje i żaden jego fragment nie jest wyciszony. Widać
to na przykładzie osób z urazami mózgu (np. po udarze), którzy tracą zdolność mówienia, pamiętania, ruszania się, czy doświadczania emocji. Tragiczne
w skutkach.
Pamiętajmy jednak, że mit ten można rozumieć na wiele sposobów - dosłownie
(jak naukowcy), czy jak przeciętny Kowalski, który myśli, że każdy ma w sobie "coś", co jeszcze musi odkryć i w dziedzinie tego "czegoś" będzie geniuszem.
Ale to już inna sprawa. Gorzej, że nadal wiele osób wierzy w to,
że wykorzystujemy jedyne 10%. Mam nadzieję, że chociaż część przekonałam
do tego, że to tak nie działa...
Ale to już inna sprawa. Gorzej, że nadal wiele osób wierzy w to,
że wykorzystujemy jedyne 10%. Mam nadzieję, że chociaż część przekonałam
do tego, że to tak nie działa...
| źródło: http://faktopedia.pl//uimages/services/faktopedia/i18n/pl_PL/201310/1381157944_by_Rafael_500.jpg |
Do następnego!
niedziela, 25 października 2015
Wprowadzenie
Cześć! Jak mogliście zauważyć (albo i nie) w ramce po prawej stronie - nazywam
się Natalia i jestem pierwszoroczną studentką finansów i rachunkowości. Bloga założyłam mając głównie na względzie wyższą ocenę ;) semestralną, sama z siebie raczej nie podjęłabym się takiej tematyki ;) Choć przyznam, że gdybym wcześniej czegoś takiego poszukała - na pewno uczyłoby mi się prościej, może przyjemniej, a już na pewno efektywniej :)
Jeśli o mnie chodzi - jestem typowym wzrokowcem. Mam ogromny problem, kiedy ktoś pyta mnie o jakieś zadanie przez telefon,
się Natalia i jestem pierwszoroczną studentką finansów i rachunkowości. Bloga założyłam mając głównie na względzie wyższą ocenę ;) semestralną, sama z siebie raczej nie podjęłabym się takiej tematyki ;) Choć przyznam, że gdybym wcześniej czegoś takiego poszukała - na pewno uczyłoby mi się prościej, może przyjemniej, a już na pewno efektywniej :)
Jeśli o mnie chodzi - jestem typowym wzrokowcem. Mam ogromny problem, kiedy ktoś pyta mnie o jakieś zadanie przez telefon,
a ja nie mogę sobie tego rozrysować. Po prostu - nie słyszę, jeśli nie widzę... Dlatego zapewne większa część porad będzie dla osób o podobnym typie uczenia się, ale o tym kiedy indziej.
Mam nadzieję, że opisane przeze mnie w przyszłości rady, ciekawostki wykorzystacie w praktyce i pochwalicie się efektami - ja przy okazji również. Mój cel: to głównie POPRAWA jakości nauki. Chcę przeczytać, zdać i ZAPAMIĘTAĆ, a nie zakuć, zdać i zapomnieć... Nie o to tutaj chodzi :) To tyle tytułem wstępu -
do zobaczenia w następnym poście!
do zobaczenia w następnym poście!
| źródło: http://internat-sosw5.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/623529/files/blog_bq_4381968_6349195_tr_kopia_books-clipart.jpg |
Subskrybuj:
Posty (Atom)






